Visit Blog
Explore Tumblr blogs with no restrictions, modern design and the best experience.
#siup
sammyboyko · 3 years ago
Photo
Tumblr media
24.09.17 // Prague, Zizkov šiška
2 notes · View notes
imviiv · 2 years ago
Photo
Tumblr media
Udaję, że coś rysuję 
0 notes
monstermash · a year ago
Text
bitches only want one thing and it’s soup the dog -__-
9 notes · View notes
dessertroos · 2 years ago
Text
Tumblr media
Moroccan red lentil soup
0 notes
kristsune · a year ago
Text
Tumblr media
Tumblr media
Tumblr media
Hevy helped me make my delicious miso noodle soup. Old school style because i don't have a microwave. Works beautifully.
25 notes · View notes
frizichiby · 3 months ago
Link
Anda sedang mencari jasa izin usaha dagang terbaik Bogor? Klik disini Kami punya layanan terbaik dengan proses yang cepat, akurat, dan andal!
0 notes
roza2v-sad · 3 months ago
Text
Więc mówicie że chudość jest fajna? Że to oznaka zdrowia? Że jest piękna? Więc twierdzicie że szczupłe osoby są szczęśliwe? Że anoreksja to zabawa? Że gdy ujrzymy wymarzoną wagę to przestaniemy? Że dietka, cwiczonka i hop siup - jesteśmy idealni? Z tym że nie, to tak nie działa. Śmieszne prawda? Nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi na swoją wagę, bo i po co? Jadłam gdy byłam głodna i to było okey. Było okey. Nigdy też nie lubiłam ćwiczeń fizycznych, wf i tym podobnych rzeczy. Aż w końcu stwierdziłam że mam dość wałka na brzuchu, tłustych ud i "rozczarowanego wzroku rodziny". Dlaczego użyłam tego stwierdzenia w cudzysłowie? Bo nigdy ich spojrzenia nie oceniały mojego wyglądu. I dobra, zaczęłam ćwiczyć. 10 minut dziennie. Było ciężko. Jest sierpień, ciepło, ale to tylko 10 minut, prawda? z 62 skoczyło na 59. Whoa, fajnie, dodam więcej ćwiczeń. 58. Cool. później mi przeszło. Dałam radę - miesiąc na marchewce i rzodkiewce przez miesiąc i trochę ćwiczeń. 53 kg. Dobrze, bardzo dobrze. Do czasu gdy nie wzięłam do ust kęsa czekolady. Byłam jak pieprzone zwierzę. Jak w amoku. Nie pamiętam dokładnie tamtego dnia, nie słyszałam swoich myśli. Jadłam. Bardzo dużo. Bolał mnie brzuch tak mocno że wymiotowałam całą noc. Przez 3 tygodnie jadłam około 3000 kalorii dziennie. Duża zmiana po funkcjonowaniu tylko na 500, racja? Waga - 56 kg. Mówili mi że schudłam, a w lustrze widziałam {widzę} świnie, słonia, grube uda, brzydki ryj. I się zaczyna, błędne koło. Dwa dni na samej kawie. 200 dziennie. Po tygodniu - 53.5. pisze to ze łzami w oczach, właśnie zjadłam słodycze. Moja waga pokazuje 55.4. znowu. Wiecie kurwa co? Ana nie jest zabawą. Nie wchodźcie w to. NIGDY. To nie jest tego warte. Nie jest. Odchudzajcie się zdrowo. To nie jest tego warte. Mam siniaki na biodrach, one są po prostu sine. SINE. Wiecie że moje żebra można policzyć ręką? Przez to że jadłam tak dziwnie, po zjedzeniu nawet kęsa czegokolwiek, nawet wypiciu wody mój brzuch wygląda jak piłka. Kręci mi się w głowie. Nie mogę spać, wszystko mnie boli. Miesiączka? Hahhshsha skończyła mi się 2 miesiące temu... Wszystkie myśli kręcą się wokół jedzenia, tego co zjem, zjadłam, i nie zjadłam. Temu jak kłamać. Brudzenie talerzy. 74 w talii, 48 w udach. Rozmiar? 32-34. Waga? Wacha się pomiędzy 45-48 w zależności od tego czy w ciągu dnia zjem cokolwiek. Idź stąd. Idź zanim nie jest za późno. Błagam uciekaj. Stąd nie ma drogi wyjścia. Nie dla mnie. Możesz napisać, porozmawiamy, pomogę, jestem samotna. Ale błagam nie pakuj się w to gówno. Proszę tylko o to. Bo nawet nie zauważysz momentu, w którym przy wadze 40 będziesz widział w lustrze pieprzonego słonia. Kochanie. Ktoś nazwał cię grubym? Niech się pierdoli. Naprawdę. NIECH SIĘ KURWA PIERDOLI.
JESTEŚ IDEALNY/IDEALNAA. MOGE TO POWTÓRZYĆ. JESTEŚ IDEALNY. ŻYJ. ŻYJ DO CHOLERY! NIE BÓJ SIE I WYKORZYSTAJ SWOJĄ SZANSĘ.
Proszę,wybierz mądrze
21 notes · View notes
podmoskiewski · 3 months ago
Text
SMUTNO MI BOŻE DOSŁOWNIE wchodze do ksiegarni muzeum nowoczesnego patrze na polke i moje oczy sie spotykaja z NIĄ... piekne wydanie angielskiej zbrodni i kary z pingłin klasik tkanina szyta lux siup 3000 oczywiscie ze zmysł tracę i od razu przepierdzielam stuwe po czym jadac sobie trzymam łapę na okładce jestem tak podjarany ze w gaciach sie trzese i poce ale potem podnosze lapsko mokre I ODKLEJA SIE RAZEM Z NIA WZOREK NA OKLADCE AOOOOOO NIE MIAŁEM JEJ NAWET 2 MINUTY A JUZ SIE ROZLATUJE CO ZA GARBEDŻ TOTALNY
10 notes · View notes
amourart · 22 days ago
Text
Dawaj siup, Twoje zdrowie
2 notes · View notes
lizadale · a year ago
Note
I dare you to draw something to fluster us Siup simps 👀👀👀👀
i am fairly garbage at intentionally making characters look attractive, it just sorta...happens on accident sometimes and then i sit there like “hmm. HMM.”
65 notes · View notes
darky-personen · a year ago
Text
Więc mówicie że chudość jest fajna? Że to oznaka zdrowia? Że jest piękna? Więc twierdzicie że szczupłe osoby są szczęśliwe? Że anoreksja to zabawa? Że gdy ujrzymy wymarzoną wagę to przestaniemy? Że dietka, cwiczonka i hop siup - jesteśmy idealni? Z tym że nie, to tak nie działa. Śmieszne prawda? Nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi na swoją wagę, bo i po co? Jadłam gdy byłam głodna i to było okey. Było okey. Nigdy też nie lubiłam ćwiczeń fizycznych, wf i tym podobnych rzeczy. Aż w końcu stwierdziłam że mam dość wałka na brzuchu, tłustych ud i "rozczarowanego wzroku rodziny". Dlaczego użyłam tego stwierdzenia w cudzysłowie? Bo nigdy ich spojrzenia nie oceniały mojego wyglądu. I dobra, zaczęłam ćwiczyć. 10 minut dziennie. Było ciężko. Jest sierpień, ciepło, ale to tylko 10 minut, prawda? z 62 skoczyło na 59. Whoa, fajnie, dodam więcej ćwiczeń. 58. Cool. później mi przeszło. Dopóki koleżanka nie powiedziała "że coś mi wystaje", ahh to tylko mój tłusty brzuch. Użyła tego w formie żartu. Dla mnie było to na poważnie. 78 w talii. 55 w udach. Rozmiar 38. Waga 58.6. ponoć bardzo źle, bardzo grubo. zdrowiej, będę jadła zdrowiej. I więcej ćwiczeń. Godzina ćwiczeń dziennie. Dałam radę - miesiąc na marchewce i rzodkiewce przez miesiąc i trochę ćwiczeń. 53 kg. Dobrze, bardzo dobrze. Do czasu gdy nie wzięłam do ust kęsa czekolady. Byłam jak pieprzone zwierzę. Jak w amoku. Nie pamiętam dokładnie tamtego dnia, nie słyszałam swoich myśli. Jadłam. Bardzo dużo. 10 czekolad, ogórki kiszone, kiełbasa [mimo że byłam wegetarianką], ser, lody, ciastka, budyń, makaron, jabłka, orzechy. Bolał mnie brzuch tak mocno że wymiotowałam całą noc. Przez 3 tygodnie jadłam około 3000 kalorii dziennie. Duża zmiana po funkcjonowaniu tylko na 500, racja? Waga - 56 kg. Mówili mi że schudłam, a w lustrze widziałam {widzę} świnie, słonia, grube uda, brzydki ryj. I się zaczyna, błędne koło. Dwa dni na samej kawie. 200 dziennie. Po tygodniu - 53.5. pisze to ze łzami w oczach, właśnie zjadłam całą blachę ciasta, rosół, z którego składniki wyzeralam ręką z garnka, czekoladę, kilka talerzy sałatki i jem rogala marcinskiego. Moja waga pokazuje 55.4. znowu. Wiecie kurwa co? Ana nie jest zabawą. Nie wchodźcie w to. NIGDY. To nie jest tego warte. Nie jest. Odchudzajcie się zdrowo. To nie jest tego warte. Mam siniaki na biodrach, one są po prostu sine. SINE. Wiecie że moje żebra można policzyć ręką? Przez to że jadłam tak dziwnie, po zjedzeniu nawet kęsa czegokolwiek, nawet wypiciu wody mój brzuch wygląda jak piłka. Kręci mi się w głowie. Nie mogę spać, wszystko mnie boli. Miesiączka? Hahhshsha skończyła mi się 2 miesiące temu... Wszystkie myśli kręcą się wokół jedzenia, tego co zjem, zjadłam, i nie zjadłam. Temu jak kłamać. Brudzenie talerzy. 74 w talii, 48 w udach. Rozmiar? 32-34. Waga? Wacha się pomiędzy 52-55 w zależności od tego czy w ciągu dnia zjem cokolwiek. Idź stąd. Idź zanim nie jest za późno. Błagam uciekaj. Stąd nie ma drogi wyjścia. Nie dla mnie. Możesz napisać, porozmawiamy, pomogę, jestem samotna. Ale błagam nie pakuj się w to gówno. Proszę tylko o to. Bo nawet nie zauważysz momentu, w którym przy wadze 40 będziesz widział w lustrze pieprzonego słonia. Kochanie. Ktoś nazwał cię grubym? Niech się pierdoli. Naprawdę. NIECH SIĘ KURWA PIERDOLI.
JESTEŚ IDEALNY. MOGE TO POWTÓRZYĆ. JESTEŚ IDEALNY. ŻYJ. ŻYJ DO CHOLERY! NIE BÓJ SIE I WYKORZYSTAJ SWOJĄ SZANSĘ.
... nawet nie wiesz ile bym dała by być zdrowym i nigdy nie poznać Any i Mii.
Masz wybór, wybierz mądrze...
Mówią nam, że musimy walczyć o swoje przekonania.
Szukać prawdy, skrytej w morzu kłamstw.
Mówią nam, że wystarczy uwierzyć.
Bo wiara jest najsilniejsza, utrzymuje nas przy życiu.
Mówią nam, że jesteśmy silni.
Że jesteśmy niepokonani.
Mówią nam że damy radę.
Mimo przeszkód,
Musimy dać radę!
Ale to tylko puste słowa,
Obietnice,
Bzdury wyssane z palca.
Walcz o swoje przekonania, ale nie zapominaj o tym kim jesteś.
Wierz, ale w to, co sprawia że masz siłę walczyć.
Bądź silny,
Ale nie łam się, i pozwalaj na słabości, bo nikt nie jest idealny.
Nikt nie jest niepokonany.
Dasz radę,
Nie dasz rady.
Dwie strony medalu.
Wybieraj,
Wybierz mądrze.
Lecz niezależnie od twojego wyboru,
Jestem z tobą.
Zawsze.
Na zawsze.
36 notes · View notes
virtualofficeku · 29 days ago
Video
Hi Sohib Gapura, Stay safe ya! Kamu gak perlu berada di kerumunan, cukup gapura office saja yang mengurus perizinanmu! •••PT. Garuda Perkasa Putra angkasa••• TAN 082210111157 (HP/WA) #gapuratan #gapura #gapuraoffice #gapuraofficemalibu #ptgarudaperkasaputraangkasa #virtualofficeku #virtualoffice #sharedoffice #privateoffice #coworkingspace #kpp #pt #cv #ud #siujk #siujpt #izinapotek #tdg #tdup #kitas #siup #nib #api #ape #bpom #mui #haki #hpm #ipak #pirt
1 note · View note